Autor: fly | Dodano: 11.03.2010 | Liczba odsłon: 142
EPO zniszczyło dorobek olimpijski sztafety Mały tekst Średni tekst Duży tekst Poleć znajomemu
W organizmie Kornelii Marek, narciarki biegowej biorącej udział w IO w Vancouver wykryto doping - poinformował Polski Komitet Olimpijski. Próbka A wykazała obecność niedozwolonego środka.
tvn24 fot PZN Grzegorz Mikuła
tvn24 fot PZN Grzegorz Mikuła
Głosuj 5 miejsce w rankingu | (1pkt)
Następne Poprzednie 1 / 1
Kornelia Marek, po ogłoszeniu wyników próbki A, została wycofana z czwartkowych zawodów PŚ w norweskim Drammen. W Vancouver wypadła bardzo dobrze, a po powrocie do kraju mówiła, że wyniki to "zasługa pracy i mozolnego wysiłku" i "że wynik się nie liczył". Czy tak było rzeczywiście, dowiemy się 12 marca, po analizie drugiej próbki.
Jeżeli próbka B potwierdzi obecność niedozwolonego środka, Kornelię Marek czeka dyskwalifikacja (najpewniej na dwa lata). Ale nie tylko ją. Kara czeka całą sztafetę (ta zajęła w Vancouver 6. miejsce), a więc i Justynę Kowalczyk (oczywiście tylko za bieg rozstawny).

Doping nie dla wyniku?

- To zasługa ciężkiej pracy i mozolnego wysiłku - mówiła reporterowi TVN24 po powrocie z Kanady. - Nie pozostaje mi nic innego jak trenować i przygotowywać się do kolejnej olimpiady - dodała.

O ostatnim występie mówiła: Po prostu chciałam dobiec, wynik się dla mnie nie liczył.

W czwartek Marek ma składać wyjaśnienia w PZN. 12 marca poznamy wyniki próbki B. Polce grozi nawet dwuletnia dyskwalifikacja. Z kolei Paulina Maciuszek, Sylwia Jaśkowiec i Justyna Kowalczyk (członkinie sztafety), w przypadku dyskwalifikacji, stracą stypendia od PKOl.

kcz/iga

(materiał z www.tvn24.pl)
Brak komentarzy
       dodaj swój komentarz >>
PORUTA.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wiadamości umieszczanych przez użytkowników na forum.