Nietolerancja i ksenofobia. Wypaczony patriotyzm po polsku

nietolerancjaNietolerancja, rasizm i ksenofobia, to wstydliwe tematy, które w ostatnich dniach wybiły na powierzchnię jak szambo. Zwyzywanie za wygląd, pobicia za odmienne poglądy, tatuaż ze swastyką, świętowanie urodzin Hitlera to tylko ostatnie niezbyt chlubne doniesienia prasowe z Polski.

Wygląda na to, że będąca dotychczas marginesem nietolerancja w wydaniu skrajnej prawicy, popadła na dobry grunt i sprzyjający klimat polityczny. Wraz z przyjściem dobrej zmiany, nietolerancja, rasizm i inne zachowania ksenofobiczne stały się na porządku dziennym.

Walka z kebabami

Małe lokale gastronomiczne z kuchnią turecką prowadzone przez obcokrajowców, stały się obiektem ataków patriotów przekonanych o swojej wyższości rasowej. Na początku 2017 r. Polską wstrząsnęły wydarzenia z Ełku, gdzie zginął 21-latek. Wina nożownika jest bezsporna, Algierczykowi wielokrotnie obrażanemu przez pijanych klientów w sylwestrową noc puściły nerwy, nie bez winy była też ofiara. Śmierć chłopaka była iskrą, która zapaliła beczkę prochu. W wyniku zamieszek zdemolowano lokal oraz ucierpieli policjanci – w sumie zatrzymano 28 osób. W hołdzie dla zamordowanego Polaka wymyślono, żeby 7 stycznia ustanowić… ogólnopolskim dniem bez kebaba. Niedługo po wydarzeniach w Ełku, na fali hejtu zaatakowano kebab we Wrocławiu. Nieznani sprawcy wrzucili do lokalu butelkę z benzyną. Niedługo później, podobna sytuacja w Katowicach – wyzwiska i groźby w stronę pracowników, a na końcu zdemolowany lokal. Kwiecień – tym razem Łódź i znowu kebab z obcokrajowcem w roli głównej. Październik – Nowy Sącz, trzech kompletnie pijanych mężczyzn maczetami i siekierami próbowało sforsować drzwi kebabu, gdzie schronili się pracownicy. Grudzień – Sopot, znowu kebab, w wyniku awantury ucierpiała przypadkowa kobieta. Napastnicy wykrzykiwali hasła “Polska dla Polaków”, tym razem naszym patriotom nie przypadł do gustu pracownik pochodzenia ukraińskiego.

Nietolerancja czy patriotyzm?

11 listopada, Warszawa tradycyjnie stała się miejscem marszy patriotycznych. Największą frekwencję zgromadził Marsz Niepodległości organizowany przez środowiska narodowo-nacjonalistyczne pod hasłem “My chcemy Boga”. Popierany przez partię rządzącą marsz, miał charakter religijno-patriotyczny. Przedstawiciele PiS z dumą chwalili się wysoką frekwencją marszu, szacowaną nawet na 60 tysięcy dusz. Obok kontrowersyjnych, ale zgodnych z prawem haseł, na marszu pojawiły się transparenty o rasistowskich treściach, których propagowanie jest prawnie zabronione. Zdjęcia z marszu szybko obiegły cały świat. Były rzecznik Hilary Clinton – Jesse Lehrich napisał na Twitterze: “60 tysięcy nazistów maszerowało w Warszawie”. Komentarze w innych zachodnich mediach choć mniej dosadne, jednoznacznie określały marsz jako manifestację nietolerancji, ksenofobii i rasizmu. Z wielkiego święta narodowego zrobiła się niesamowita chryja i poruta. Organizatorzy nieudolnie bronili się zasłaniając się m.in. udziałem w marszu całych rodzin z dziećmi. Politycy prawicy bagatelizowali sprawę, dopiero pod wpływem opinii publicznej stołeczna policja podjęła kroki w celu ustalenia sprawców. Dotychczas udało się wyodrębnić wizerunki „aż” 8 osób. Najbardziej trafniej całą sytuację spuentował Władysław Frasyniuk: “Jestem przekonany, że większość maszerujących to nie faszyści i nie rasiści, ale jest taka prosta zasada, że przyzwoity człowiek, który przychodzi na demonstrację i widzi rasistowskie czy faszystowskie hasła, wraca do domu. Człowiek odważny, który przychodzi na taką demonstrację, protestuje przeciwko tym hasłom, a państwo reaguje na coś, co jest nie tylko sprzeczne z tradycją, z kulturą, ale także z polską konstytucją„.

Święcenie szalików

Niedawno odbyła się rekordowa pod względem frekwencji jubileuszowa dziesiąta pielgrzymka kibiców na Jasną Górę. Kibice z całej Polski oraz Litwy, Białorusi, Ukrainy i Węgier, w stulecie niepodległości pielgrzymowali pod hasłem „Dla Niepodległej”. Duszpasterzem środowiska kibicowskiego jest ks. Jarosław Wąsowicz, salezjanin z Piły. Salezjanin jest nie tylko duchowym, ale również mentalnym przywódcą kibiców, bowiem jego ciasne poglądy doskonale odzwierciedlają panujące w środowisku nastroje. Kibice podczas nabożeństwa modlili się m.in. „za prezydenta, rząd i parlament, aby światło rozbłysłej nadziei, jakie dają ostatnie przemiany w naszym kraju, nigdy nie zgasło„. Uczestnicy modlili się w intencji zawierzenia kibiców Matce Bożej Królowej Polski. Po mszy odbyło się tradycyjne święcenie szalików i transparentów. Święto kibiców zakłóciła grupa aktywistów Obywateli RP i Demokratycznej RP. Aktywiści wywiesili swoje transparenty zasłaniając baner skinheadów z krzyżem celtyckim i napisem „White United” (swoją drogą ciekawe czy poświęcony) jako protest przeciwko rasizmowi. Kibice przepędzili aktywistów oraz siłą odebrali im i zniszczyli transparenty, z których urządzili sobie ognisko. Nie obyło się bez wyzwisk, szarpaniny i nienawistnych przyśpiewek. Wszystko odbyło się bez słowa sprzeciwu ze strony duchownych. Poszkodowani członkowie Obywateli RP i Demokratycznej RP, zgłosili na policję sprawę uszkodzenia ciała i mienia oraz użycia gróźb karalnych.

Neonaziści

Nie tylko Polska wstaje z kolan, coraz wyżej głowę podnoszą legalne neofaszystowskie organizacje. W bieżącym tygodniu tematem numer jeden jest materiał TVN o świętowaniu urodzin Hitlera przez neofaszystowskie stowarzyszenie Duma i Nowoczesność. 13 maja 2017 r. w lesie nieopodal Wodzisławia Śląskiego grupa osób zgromadzona wokół stowarzyszenia, hucznie obchodziła urodziny Adolfa Hitlera. Flagi ze swastykami, mundury Wehrmachtu oraz toasty “za Adolfa Hitlera i naszą ojczyznę, ukochaną Polskę” – tak urodziny dyktatora świętowali członkowie stowarzyszenia. Sprawą zajęła się prokuratura. Na polecenie Zbigniewa Ziobro prokuratura analizuje możliwość delegalizacji stowarzyszenia. Odosobniony przypadek? Możliwe, ale przekaz w świat idzie zgoła inny. W tym tygodniu w słowackim aquaparku grupa polskich turystów głośnym zachowaniem przeszkadzała innym osobom korzystającym z basenu. Według relacji świadka, Polacy pozdrawiali się nazistowskimi gestami. Na miejsce przyjechała policja, zatrzymano jednego mężczyznę pod zarzutem propagowania faszyzmu. Kompletnie pijany 27-latek miał wytatuowaną na plecach swastykę i napis „Heil Hitler„.

Pobicia i wyzwiska

W ubiegłym tygodniu w biały dzień na ul. Marszałkowskiej w Warszawie, agresywny mężczyzna pobił Krzysztofa Pieczyńskiego. Aktor od kilku lat jest twarzą stowarzyszenia Polska Laicka, walczącego o rozdział państwa od kościoła. Znany jest również z krytyki poczynań partii rządzącej. Pieczyński został zwyzywany a następnie pobity na przystanku tramwajowym. Według zeznań napastnika, powodem napaści na Pieczyńskiego był… kolor jego kurtki. Mężczyzna ma rzekomo cierpieć na… manię prześladowczą mężczyzn w czerwonych kurtkach. Taka jest przynajmniej nieoficjalna wersja zdarzeń napastnika. Wyzwiska i pobicia są coraz częstszym zjawiskiem w przestrzeni publicznej. Najczęściej ofiarą agresji werbalnej lub nierzadko fizycznej, padają obcokrajowcy w autobusach i innych środkach komunikacji publicznej. Wystarczy “zagooglować” żeby dotrzeć do takich incydentów. Pierwsze z brzegu: atak na Hindusów w Warszawie, czy atak na Azjatów i Niemców w Poznaniu. Na początku stycznia nieznany napastnik z hasłem „Polska dla Polaków” na ustach, zaatakował wracającą ze szkoły 14-letnią dziewczynkę pochodzenia tureckiego.Wygląda to bardzo niepokojąco, choć trzeba poczekać na oficjalne statystyki aby móc określić skalę zjawiska.

Nie chcę wysuwać daleko idących wniosków na temat faszyzacji polskiego społeczeństwa. Mamy tutaj raczej do czynienia ze skrajnie prawicowymi ruchami, których agresja jest podsycana nienawistną retoryką partii rządzącej. Trudno oprzeć się wrażeniu, że władza przymyka oczy na wybryki, jakby nie było – swoich wyborców. Jakże inaczej to wygląda w porównaniu do polityki poprzedniego rządu, gdzie nietolerancja i wszelkie przejawy ksenofobicznych zachowań nie znajdowały akceptacji. To właśnie wtedy powstała ordynarna przyśpiewka kibiców: „Donald matole, twój rząd obalą kibole„. Ludzie o nietolerancyjnych poglądach ze skłonnością do agresji posilali się kebabem, żeby mieć siłę walczyć z rządem. Dzisiaj rząd mają za sobą to atakują kebaby.

PODZIEL SIĘ:

Komentarze