Rusofobia – narodowa przypadłość Polaków

rusofobia

Rusofobia w polskim społeczeństwie jest namacalnie zauważalna, prawdopodobnie najbardziej ze wszystkich krajów. Najdziwniejsze jest zjawisko narastania rusofobii nawet u młodych Polaków, którzy Rosjanina widzieli prawdopodobnie tylko w telewizji albo w kompilacji na YouTube.

Genezy rusofobii należy upatrywać w trudnej historii obu krajów, wyjątkowo trudnej zwłaszcza dla jednej ze stron. Rozbiory, utrata niepodległości, rusyfikacja, krwawe tłumienie powstań, walka o niepodległość, wojna, stalinizm oraz na końcu komunizm. Wydarzenia historyczne mogą być istotne dla starszych pokoleń, które pamiętają piętno komunizmu. Najbardziej zaskakujące jest jednak narastanie rusofobii u młodych ludzi, którzy nawet nie mieli styczności z językiem rosyjskim w szkole nie mówiąc już o kontakcie z prawdziwym Rosjaninem.

Agresja na wschodzie

Wzrost zjawiska rusofobii odzwierciedlają badania ośrodka PewResearch z 2015 r. Na reprezentatywnej grupie przepadano respondentów z 44 krajów świata. Wyniki badań pokazały, że najwięcej negatywnych skojarzeń Rosja budzi właśnie u Polaków. Niechęć do Rosji deklaruje aż 81% Polaków, co stanowi wzrost o 27% w stosunku do 2014 r. przed aneksją Krymu. Bliskość konfliktu za naszą wschodnią granicą bardzo przestraszyła Polaków. Relacja mediów z okresu najcięższych walk na wschodzie Ukrainy przypominała zapowiedź nadchodzącego armageddonu. Niektórzy wieszczyli rychło nadciągające czołgi na ulicach Warszawy. Czołgów oczywiście nie było, ale efekt przestrachu zrobił piorunujące wrażenie.

Rusofobia w mediach

Pomysł na ten tekst powstał wtedy, kiedy kilka dni temu zobaczyłem na onet.pl nagłówki wiadomości. Na głównej stronie obok siebie były dwie wiadomości. Pierwsza była o tym jak to rosyjski żużlowiec na dopingu doprowadził do spadku swojego zespołu, natomiast druga opisywała ucieczkę jesiotra rosyjskiego ze stawów hodowlanych do morza. W obydwu wiadomościach odpowiednio negatywnie wyeksponowano słowo rosyjski. Rusofobiczne nagłówki zapowiadały wielki skandal, natomiast treść wiadomości była błaha. Rosyjski żużlowiec nie pierwszy i pewnie nie ostatni wpadł z dopingiem, a jesiotr był rosyjski tylko z nazwy, bo trudno posądzać go o sympatie polityczne. Dzisiaj ten sam onet.pl ostrzega przed notabene bardzo dobrym programem antywirusowym Kapsersky, który ma zniknąć z komputerów amerykańskich ministerstw.

Rusofobia w zaprzęgu PiS

Pielęgnowanie rusofobii przez media przynosi nieoczekiwane skutki. Przez nakręcanie rusofobii zyskują tacy ludzie jak Macierewicz i jego pokręcone spiskowe teorie dziejów. Rusofobia wzmacnia poparcie dla PiS i ich absurdalnej wschodniej polityki zagranicznej. Żeby było śmieszniej, największą gorliwością w rusofobii wykazują się opozycyjne wobec PiS media z niemieckim kapitałem.

Rusofobia szkodzi gospodarce

Przez rusofobię traci polska gospodarka, a zwłaszcza rodzime rolnictwo. Można nie darzyć Rosji sympatią, tylko dlaczego w imię skrajnej niechęci rezygnować z kontaktów gospodarczych? W gospodarce nie ma uprzedzeń, wiedzą o tym wszyscy tylko nie Polacy. Cała Europa oprócz Polski utrzymuje kontakty gospodarcze z Rosją, a wiele krajów nawet ściśle współpracuje z rosyjskimi firmami w wielu dziedzinach.

Rusofobia zabija ducha sportu

Niektórzy nie potrafią odróżnić polityki od codziennego życia, przenosząc swoją agresję na zawody sportowe. Mistrzostwa Świata w siatkówce 2014 w Polsce, ze święta siatkówki robi się manifestacja polityczna. Reprezentacja Rosji w każdym meczu zbiera porcję gwizdów, niektórzy zawodnicy Sbornej na napiętą atmosferę reagują bardzo nerwowo. Poseł PiS Marek Matuszewski na meczu Polska-Rosja wykrzykuje w kierunku siatkarza (!) “oddajcie Krym!” za co w rewanżu zostaje opluty przez kontrowersyjnego Spiridonowa. Podobne zachowania można do dzisiaj obserwować na wielu sportowych arenach w Polsce.

Rusofobia zaprzecza zdrowemu rozsądkowi

Mimo tańszego rosyjskiego gazu, rząd PiS planuje w perspektywie kilku lat całkowicie odciąć się od dostaw błękitnego paliwa z Rosji. Strategia rządu zakłada import dużo droższego gazu amerykańskiego oraz gazu z Kataru, gdzie obowiązuje prawo szariatu i łamane są prawa człowieka. Rosja jest naturalnym rynkiem zbytu dla polskich płodów rolnych i mięsa, lecz w wyniku decyzji politycznych polskie produkty zostały obłożone embargiem. Zamiast zabiegać o zniesienie embarga, rząd szuka pośredników, którzy wyeksportują polskie produkty do Rosji pod flagą innego państwa.

Pielęgnowanie rusofobii nikomu nie służy, ani stronie polskiej ani rosyjskiej. Miłości między oboma narodami nie będzie nigdy, ale normalizacja stosunków byłaby jak najbardziej mile widziana. Potrafiliśmy nawiązać poprawne relacje z Niemcami i Ukrainą, dlaczego tego samego nie zrobić z Rosją?

PODZIEL SIĘ:

Komentarze