Wychowanie do życia w rodzinie 2017. Świat według PiS

wychowanie-szkoła

 

Alarmujące wieści na temat nowej podstawy programowej wychowania do życia w rodzinie (WDŻ). WDŻ stało się języczkiem uwagi kiedy do zespołu odpowiedzialnego za tworzenie nowej podstawy programowej dołączyła prof. Urszula Dudziak – teolog i psycholog z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.

Media szybko dotarły do wypowiedzi Urszuli Dudziak z  wykładów i konferencji o świętości życia. Poglądy pani profesor w sprawach życia seksualnego okazały się być wyjątkowo kontrowersyjne. Urszula Dudziak jest autorką wielu śmiałych i karkołomnych tez. Przytaczam niektóre z nich. Nie można być zniewieściałym chłopakiem i schłopiałą panną. Wstrzemięźliwość seksualna powinna być całkowita. Inicjacja seksualna może nastąpić dopiero po zawarciu sakramentalnego małżeństwa. Do ślubu pary powinny przechodzić etap “seksualnego milczenia”. Masturbacja ogranicza i zubaża człowieka. W celu uniknięcia pokus seksualnych zaleca się… wczesne wstawanie. Jedynym dozwolonym sposobem na uniknięcie niechcianej ciąży jest naturalne planowanie rodziny. Kobieta pozbawiona dobroczynnego kontaktu z nasieniem choruje na raka piersi. In vitro wyklucza miłość. Antykoncepcja to przejawem niedojrzałości oraz przyczyna zdrad i rozwodów. Tak prezentuje się zestaw tez i poglądów reprezentowanych przez ekspertkę Ministerstwa Edukacji Narodowej (MEN).

Inwigilacja nauczycieli

Urszula Dudziak jest także orędowniczką stworzenia narzędzi pozwalających na prześwietlenie prywatnego życia i poglądów nauczycieli WDŻ. W jej ocenie pedagog nie wyznający tradycyjnej katolickiej moralności może mieć negatywny wpływ na postawy uczniów. Pod tym kątem kadra pedagogiczna powinna być bacznie obserwowana przez dyrektorów szkół, pozostałych nauczycieli oraz rodziców uczniów. Ekspertka MEN niespecjalnie przepada za nauczycielami wywodzącymi się z rodzin inteligenckich, bowiem wyżej ceni nauczycieli z tradycyjnych rodzin robotniczych i chłopskich.

Nowa podstawa programowa

W atmosferze wyczekiwania na efekt prac nowego zespołu eksperckiego minister MEN Anna Zalewska podpisała rozporządzenie zmieniające podstawą programową WDŻ. Rozporządzenie wchodzi w życie od nowego roku szkolnego. Najbardziej niepokojące zapisy pojawiają się w wytycznych do podstawy programowej. “[program zajęć] powinien obejmować wiedzę dotyczącą biologii, psychiki, zachowań społecznych i religii, jako czterech rzeczywistości tworzących byt człowieka”. Dalej następuje odwołanie do (jak zapewniają autorzy dokumentu) uniwersalnych wartości głoszonych przez papieża Jana Pawła II po czym czytamy: “Wychowanie do życia w rodzinie nie może abstrahować od tożsamości religijnej uczniów, od ich rozwoju religijnego” aż w końcu: “[nauczyciel] nie może uczyć i przekazywać wiedzy o wartościach oraz normach, których sam nie podziela i nie urzeczywistnia”. Nie mniej kontrowersyjna jest sama treść podstawy programowej:

  • “[uczeń] potrafi wymienić argumenty biomedyczne, psychologiczne, społeczne i moralne za inicjacją seksualną w małżeństwie” i niżej: “przedstawia przyczyny, skutki i profilaktykę przedwczesnej inicjacji seksualnej” (zalety inicjacji seksualnej w małżeństwie i wady inicjacji przed małżeństwem)

  • “[uczeń] wie, że aktywność seksualna, jak każde zachowanie człowieka podlega odpowiedzialności moralnej” (wzbudzanie poczucia winy)

  • do programów nauczania szkolnego wprowadzono wiedzę o (…) wartości rodziny, życia poczętego” (krytyka aborcji i leków wczesnoporonnych)

  • masturbacja i wiążące się z nią zagrożenia np. pornofilia, uzależnienie od seksu” (masturbacja jako skrajne erotomaństwo)

  • zaburzenia identyfikacji z płcią, transpłciowość, transseksualizm” (transeksualizam jako zaburzenie)

  • definiuje pojęcie antykoncepcji i wymienia jej rodzaje, dokonuje oceny stosowania poszczególnych środków antykoncepcyjnych w aspekcie moralnym” (i znowu wzbudzanie poczucia winy).

  • akceptacja norm chroniących życie małżeńskie i rodzinne oraz sprzeciw wobec nacisków skłaniających do ich łamania” (sprzeciw wobec związków partnerskich)

Podstawa programowa jest wprost najeżona słowem “rodzina” (występuje 170 razy) oraz licznymi odniesieniami do instytucji małżeństwa. Słowo “aborcja” pojawia się jeden raz, “masturbacja” – jeden raz, “antykoncepcja” – 5 razy. Ani razu nie pada słowo “pedofilia”, “hiv” czy “aids”. Słowo “seks” pojawia się tylko w towarzystwie słowa “małżeństwo”. W programie pojawią są również zagadnienia przydatne młodym rodzicom: poród, szkoły rodzenia, karmienie piersią, adopcja. Przewidziany jest temat in vitro ale tylko jako uzasadnienie dla naprotechnologii.

seks-szkoła

Spłacony dług wyborczy

Analizując wyżej wymienione zapisy, intencje twórców dokumentu wydają się być oczywiste. Nauczanie WDŻ będzie odbywać się według jedynych słusznych wartości moralności katolickiej. Przedmiotu będą nauczać jedynie słuszni pedagodzy którzy podzielają jedyne słuszne poglądy. Twórcy podstawy programowej zafundowali uczniom religię bis oraz znaleźli dodatkowe godziny pracy katachetom. Dług wyborczy wobec Kościoła można uznać za częściowo spłacony. Stworzenie podstawy programowej świeckiego przedmiotu szkolnego na podstawie nachalnej moralności katolickiej jest jawnym pogwałceniem zagwarantowanego rozdziału państwa od Kościoła. Mam świetną propozycję dla kościelnych decydentów. W ramach uproszczania procedur i walki z rozbuchaną biurokracją proponuję za uczestnictwo w WDŻ zwalniać narzeczonych z nauk przedmałżeńskich.

Program WDŻ niezgodny z nauką

Nauczania WDŻ w zaproponowanej przez PiS formie jest niezgodne z elementarną wiedzą na temat życia seksualnego człowieka. Z punktu widzenia społecznego jest to próba stworzenia nietolerancyjnego i ksenofobicznego społeczeństwa zamkniętego na wszystkie inne niż własne poglądy. W ujęciu psychologicznym można to określić wychowywaniem w permanentnym poczuciu winy sfrustrowanych i wiecznie niezadowolonych z życia ludzi.

Okres dojrzewania

 Dorastanie jest okresem poszukiwania własnej tożsamości. Najnowsze badania dowodzą, że w okresie dojrzewania młodzież poszukuje konkretnych odpowiedzi na nurtujące pytania, dlatego ważne jest aby przekazywana na lekcjach WDŻ wiedza była wszechstronna i oparta o aktualne osiągnięcia z dziedziny seksuologii. Młody człowiek wyposażony w rzetelną wiedzę powinien korzystać z niej według własnego uznania, samodzielnie kształtując swoją tożsamość seksualną w procesie dojrzewania. Żadne próby moralizowania, reglamentowania wiedzy oraz przemilczania niewygodnych tematów nie zahamują budzącego się libido i rodzących się w związku z tym pytań i wątpliwości. Dla harmonijnego rozwoju człowieka istotne jest rozpoznanie, zrozumienie oraz właściwe zaspokajanie swoich potrzeb seksualnych. Program WDŻ w wykonaniu PiS pozostawi młodych ludzi w niewiedzy, natomiast jednostronne i moralizatorskie przedstawianie seksualności może tylko podsycić narastający z wiekiem bunt. Brak odpowiedzi na nurtujące pytania spowoduje, że młodzież będzie poszukiwać wiedzy z mało rzetelnych źródeł. Jeżeli szkoła nie będzie spełniać swojej podstawowej funkcji edukacyjnej, wśród młodzieży wzrośnie liczba brzemiennych w skutki nieodpowiedzialnych zachowań wynikających z braku elementarnej wiedzy na temat swojej seksualności.

Przedmiot WDŻ będzie nauczany w szkole podstawowej w klasach IV–VIII, w branżowej szkole I stopnia, w klasach I–III liceum ogólnokształcącego i w klasach I–III technikum. Zorganizowanie zajęć przez szkołę jest obligatoryjne natomiast samo uczestnictwo nie jest obowiązkowe. Za udział w lekcjach nie są przewidziane oceny. Uczestnictwo zostanie odnotowane na świadectwie ukończenia klasy.

PODZIEL SIĘ:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *