Daniel Craig ponownie agentem 007

grafika: www.GlynLowe.com / [CC BY 2.0] / via Wikimedia Commons

Koniec spekulacji. Brytyjskie media donoszą, że kontrakt na rolę agenta 007 w Bondzie 25 podpisał Daniel Craig. Premiera filmu zapowiadana jest na 2019 r.

Daniel Craig wcieli się w postać Jamesa Bonda po raz 5. W momencie premiery filmu aktor będzie miał 51 lat. Rekordzistą w ilości ról agenta 007 niezmiennie pozostaje Roger Moore – 7 filmów. Ten sam aktor dzierży również miano najstarszego odtwórcy Jamesa Bonda. Roger Moore w momencie premiery filmu Zabójczy widok w 1985 r. miał skończone 57 lat.

Decyzja o udziale w kolejnej serii może dziwić. Aktor niejednokrotnie powtarzał o zmęczeniu od odgrywaniu tej samej roli. W jednym z wywiadów przed premierą Spectre Daniel Craig określił swoją filmową postać mianem seksisty i mizogina z którym nie miałby ochoty spędzać czasu. Dalej przyznał, że w jego ocenie podboje erotyczne brytyjskiego agenta mają maskować jego pustkę i smutek. Pomimo zniechęcenia i wyraźnego zmęczenia rolą, producentka serii Barbara Broccoli po raz kolejny zdołała przekonać aktora do udziału w jeszcze jednym filmie.

Bardzo cenię Daniela Craiga za jego wkład w rolę agenta Jej Królewskiej Mości. Jeśli chodzi o warsztat aktorski uważam go nawet za jednego z lepszych aktorów którzy dotychczas mieli okazję grać w bondowskiej serii. Daniel Craig wniósł dużo świeżości do odgrywanej postaci po wybitnie nieudanym jubileuszowym Bondzie nr  20 (Śmierć nadejdzie jutro) z Piercem Brosnanem w roli głównej.

Pomimo mojego uznania dla osiągnięć Daniela Craiga nie jestem z decyzji producentów zadowolony.  Scenariusz ostatniego Spectre pisany był jako pożegnanie aktora z rolą agenta 007. Melodramatycznie śmieszna scena końcowa na moście, gdzie James Bond odchodzi w stronę zachodzącego słońca z kobietą życia była ewidentnie ukłonem w stronę Craiga, który pogardzał stereotypowym wizerunkiem Bonda. Decyzja producentów oznacza, że dla twórców ważniejsze są personalia i sentymenty niż utrzymanie serii w sprawdzonej konwencji. Na pocieszenie pozostaje fakt, że faworytem do stanięcia za kamerą Bonda 25 jest Christopher Nolan.

PODZIEL SIĘ:

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *