Atak terrorystyczny w Barcelonie. Symboliczny zamach na wielokulturowość Europy

zamach-barcelona

Zamach terrorystyczny w Barcelonie. 17 sierpnia (czwartek) w godzinach popołudniowych biała furgonetka wjechała na najpopularniejszy deptak w mieście La Rambla taranując tłum ludzi.

     Według relacji świadków samochód pokonał 600 metrów poruszając się zygzakiem celem ranienia jak największej ilości osób. Sprawcy zamachu zbiegli z miejsca zdarzenia. W Barcelonie stan wyjątkowy: ewakuowano pobliskie sklepy i restauracje, stanęło metro, zamknięto część ulic, nad miastem krążą policyjne śmigłowce. W wyniku zamachu rannych zostało ponad 130 osób z czego 16 jest w stanie krytycznym. Do tej pory zginęło 13 osób, choć nie jest to jeszcze ostateczny bilans zamachu. Poszkodowani zostali obywatele 34 krajów. Polacy nie ucierpieli w ataku. Odpowiedzialność za zamach wzięło ISIS wygłaszając komunikat o karze za udział Hiszpanii w koalicji antyterrorystycznej na Bliskim Wschodzie.

Zamach w Cambrils

     Następnego dnia nad ranem w położonym na południe od Barcelony kurorcie turystycznym Cambrils tym razem samochód osobowy z 5 zamachowcami w środku próbował staranować ludzi na deptaku. Szalony rajd kierowcy zakończył się na zderzeniu z radiowozem policji. Napastnicy wysiedli z samochodu uzbrojeni w siekiery i maczety. Policjant z rozbitego radiowozu w pojedynkę zastrzelił 3 zamachowców, a później i czwartego z nich, po bezskutecznej próbie przekonania go do poddania się. Piąty z napastników, przestraszony uciekł do pobliskiego parku,  gdzie nożem ranił w twarz przechodnia. Atakowałby dalej, gdyby nie przytomna reakcja policjanta będącego w parku, który zastrzelił napastnika. Zamachowcy, jak się okazało później, byli wyposażeni w atrapy ładunków wybuchowych. W wyniku zamachu ucierpiało 7 osób, w tym jeden policjant. Jedna osoba zmarła w wyniku odniesionych obrażeń.

Kim byli zamachowcy?

     W zamachu na La Rambla wzięło udział trzech sprawców. Zamachowcy zabici w Cambrils byli prawdopodobnie członkami tej samej grupy przestępczej. Zaczęły się zatrzymania podejrzanych o zamach. Jeden z podejrzanych po staranowaniu blokady drogowej został zastrzelony przez policjantów. Według ustaleń policji samochody użyte do zamachów zostały wypożyczone na przedmieściach Barcelony przez 17-latka Moussa Oukabira na skradziony dowód osobisty brata. Moussa Oukabir jest Marokańczykiem, który przebywał w kraju legalnie. Mieszkał z rodzicami w miejscowości Ripoll w północnej Katalonii, a kilka dni przed zamachem wrócił do Hiszpanii z Maroka. Mężczyzna został zidentyfikowany jako jeden z zamachowców zastrzelonych w Cambrils. Zradykalizowany nastolatek już dwa lata temu na jednym z portali społecznościowych umieszczał wpisy o konieczności zabijania niewiernych.

Wybuch budynku w Alcanar Platja

     Dzień przed zamachem w Barcelonie w wiosce Alcanar Platja położonej w turystycznym regionie Alcanar 160 km od stolicy Katalonii doszło do wybuchu w budynku mieszkalnym. Poszkodowanych zostało 7 osób, jedna osoba została znaleziona martwa w gruzowisku. Według policji do wybuchu doszło przy próbie skonstruowania materiałów wybuchowych. W domu znaleziono około 20 butli z gazem. Policja łączy sprawę wybuchu z atakami terrorystycznymi. Według wstępnych ustaleń przypadkowo zdetonowany ładunek pokrzyżował plany zamachowców, którzy w obawie przed wykryciem musieli wdrożyć swój plan szybciej. Konstruowana w domu bomba prawdopodobnie miała zostać zdetonowana na deptaku La Rambla. Śledczy podejrzewają, że w atak może być zamieszana gruba 12 osób, wystawiono już listy gończe. Do zradykalizowania grupy zamachowców miał przyczynić się imam, który prawdopodobnie zginął w wyniku wybuchu w Alcanar Platja.

Wyrazy wsparcia dla ofiar zamachów

     W szpitalu w Barcelonie zabrakło zapasów krwi dla hospitalizowanych ofiar zamachu, władze poprosiły dawców o pomoc. Apel władz nie przeszedł bez echa, szybko utworzyły się kolejki chętnych do oddania krwi. Ze świata płyną kondolencje dla rodzin ofiar zamachu. 130 tys. osób uczestniczyło dzień po zamachu w minucie ciszy na Plaça Catalunya. Aby uczcić ofiary zamachów przygaszono iluminacje wieży Eiffela w Paryżu, instytucje unijne oraz inne kraje, w tym Polska, opuściły swoje flagi do połowy masztów. Premier Hiszpanii ogłosił trzydniową żałobę narodową. Przed wszystkimi meczami 1 kolejki hiszpańskiej Primera Division ofiary zamachów zostaną uczczone symboliczną minutą ciszą. FC Barcelona rozegra swój najbliższy mecz z czarnymi opaskami na rękawach oraz w specjalnie przygotowanych trykotach z napisem “Barcelona” w miejscu nazwiska piłkarza na plecach oraz z napisem “wszyscy jesteśmy z Barceloną” na piersi.

Na pochwałę zasługuje sprawne działanie hiszpańskiej policji. Śledczy szybko ustalają kolejne fakty w sprawie. Hiszpańska policja kiedy trzeba potrafiła użyć broni w obronie swoich obywateli. Gdyby nie szybka reakcja w Cambrils lista ofiar mogła być znacznie dłuższa.

Symboliczny zamach

     Terroryści na miejsce zamachu nie mogli wybrać bardziej symbolicznego miejsca. Barcelona to bogate i kosmopolityczne miasto, w którym przestrzeń do życia znaleźli Hiszpanie z całego kraju, Azjaci, Arabowie, Latynosi oraz wielu innych. Burmistrzem Barcelony jest lewicowa Ada Colau. Podczas gdy Polacy protestują przeciwko przyjmowaniu uchodźców, pół roku temu ulicami Barcelony przetoczyło się 160 tys. demonstrantów z burmistrzem miasta na czele, domagając się przyśpieszenia przyjmowania oraz zwiększenia liczby przyjmowanych uchodźców.

Problemy Barcelony

     W ocenie mieszkańców Barcelony największym problemem miasta są… turyści a konkretnie za duża liczba turystów. Szacuje się, że w 2016 roku Barcelonę odwiedziło 32 miliony ludzi. Władze miasta wychodząc naprzeciw oczekiwaniom swoich mieszkańców konsekwentnie starają się ograniczać w centrum miasta ilość obiektów noclegów, a także zakazują budowy nowych. Ada Colau wydała wojnę takim serwisom internetowym jak Airbnb, które służą do wynajmowania prywatnych mieszkań turystom. Radykalna lewicowa młodzieżówka Arran zaczęła posuwać się do aktów agresji wobec wypoczywających w Barcelonie turystów. Zamaskowani młodzi ludzie zatrzymują autobusy wycieczkowe, wykrzykują nienawistne hasła, przebijają opony lub malują sprayem szyby. Na mieście pojawia się coraz więcej graffiti i transparentów, przebijane są opony rowerów miejskich. Nie rzadko młodzi bojówkarze uwieczniają swoje akcje w formie filmów video które można obejrzeć w internecie.

     Zamach w Barcelonie może nieść za sobą katastrofalne skutki dla gospodarki Hiszpanii. O ile według miejscowych w Barcelonie turystów jest za dużo to należy pamiętać, że gospodarka Hiszpanii oparta jest na turystyce. Jeśli kraj zanotowałby taki spadek turystów jaki miał miejsce po zamachach w Paryżu, może oznaczać to poważne konsekwencje nie tylko dla Hiszpanii ale dla całej strefy euro. Hiszpania regularnie przekraczała unijne limity akceptowalnego zadłużenia publicznego. Dopiero w tym roku Komisja Europejska pozytywnie oceniła budżet przedstawiony przez premiera Mariano Rajoya.

Nowe metody walki terrorystów

     Miejsce zamachu wybrane przez terrorystów jest symboliczne. Chyba nie można wyobrazić sobie innego miejsca, które w tak naoczny sposób oddaje wielokulturowość Europy. Akcje terrorystyczne coraz częściej przeprowadzane są oddolnie przez przebywających legalnie muzułmanów. ISIS zmieniło taktykę swoich działań. Podwyższone środki bezpieczeństwa sprawiły, że terroryści nie wysyłają już swoich żołnierzy z bronią w ręku, tylko starają się docierać do zgromadzonych w lokalnych enklawach zradykalizowanych muzułmanów. Zamachowcy coraz częściej korzystają z przedmiotów codziennego użytku. Wykorzystują białą broń, uprowadzają samochody oraz konstruują w chałupniczych warunkach ładunki wybuchowe. Inwigilowanie radykalnych środowisk muzułmańskich jest w tym momencie największym wyzwaniem dla służb bezpieczeństwa.

Rysa na wizerunku multikulturowych społeczeństw

     Cały świat łączy się z Barceloną w bólu, jednak najwyższa pora aby poszły za tym konkretne działania mające na celu ograniczenie aktów terrorystycznych. Europa dalej nie potrafi znaleźć sposobu na nielegalnych imigrantów i skuteczną ochronę granic zewnętrznych. Usłużne władzom unijnym media pudrują sytuację nazywając wszystkich imigrantów uchodźcami, choć oficjalne statystyki tego nie potwierdzają. W świetle ostatnich wydarzeń najważniejszym zadaniem wydaje się być rozbicie jedności muzułmanów. Wielu z nich nie popiera działań terrorystycznych, jednak milcząco wyraża na nie zgodę. Nikt z nas nie żyje w próżni. Trudno jest mi uwierzyć, że nikt z rodziny czy znajomych nie wiedział o planach młodocianego zamachowca z Barcelony, tym bardziej że swoje poglądy wyrażał w internecie.

     W czerwcu po zamachach w Londynie piłkarze Arabii Saudyjskiej wzbudzili skandal, kiedy nie uszanowali minutą ciszy ofiar zamachów. Podobna sytuacja miała miejsce w listopadzie 2015 r., gdzie minuty ciszy po zamachach w Paryżu nie uszanowali tureccy fani przed meczem Turcja-Grecja, z trybun można było usłyszeć donośne gwizdy oraz okrzyki “Allahu Akbar”. To są fakty, które pozostawiają wyraźną rysę na wyidealizowanym obrazie multikulturowych społeczeństw żyjących w miłości i pokoju.

PODZIEL SIĘ:

Komentarze