Przegląd techniczny samochodu – nowe zasady już w tym roku

przegląd-auta

Przegląd techniczny samochodu od 30 października będzie przeprowadzany na nowych zasadach. Po lawinowych wzrostach składek na obowiązkowe ubezpieczenie OC oraz dodatkowego opodatkowania taniejącego paliwa, niewykluczone są podwyżki za przegląd techniczny pojazdu.

Zapłata z góry

Nowinką będzie zapłata za przegląd techniczny przed przeprowadzeniem badania niezależnie od jego wyniku. Wyjątek uczyniono dla przeglądów na fakturę VAT z odroczoną płatnością, z czego powinni być zadowoleni właściciele flot samochodowych. Według autorów zmian, ma to ukrócić proceder niepłacenia lub targowania się kierowców o niższą cenę w przypadku wyniku negatywnego. Diagnosta mógł policzyć w takim wypadku niższą cenę według cennika za przegląd podzespołów. Opłacenie przed badaniem, ma zachęcić diagnostów do częstszego wydawania opinii negatywnych – Stacja Kontroli Pojazdów (SKP) już na tym nie straci.

Wynik negatywny będzie odnotowany

Jeżeli samochód nie przejdzie badania technicznego, wynik negatywny będzie odnotowany w bazie Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców (CEPiK). Ma to zlikwidować zjawisko wręczania łapówek oraz “kolędowania” właścicieli aut po różnych stacjach w poszukiwaniu mniej restrykcyjnych diagnostów. Za ponowne badanie techniczne przed upływem 14 dni od stwierdzenia usterki, diagnosta pobierze opłatę z cennika za badanie techniczne podzespołów. Jeśli cena przebadania podzespołów przekroczy kwotę podstawowego badania, kierowca zapłaci tylko cenę jak za przegląd podstawowy.

Przegląd techniczny

Od 2004 r. ceny przeglądów technicznych pozostają na takim samym poziomie. Działalność stacji kontroli pojazdów jest wolnorynkowa, ale jest uregulowana szeregiem przepisów oraz sztywnymi cenami usług wynikającymi z rozporządzeń właściwego ministra. Właściciele SKP, domagali się podwyżek od dłuższego czasu, argumentując to coraz wyższymi kosztami działalności. Tylko jak wytłumaczyć niską rentowność kiedy nowe stacje wyrastają jak grzyby po deszczu? Od roku czasu przez ministerialne gabinety przewija się pomysł podwyżek cen przeglądów. Spekuluje się o kwocie 126 zł, dla samochodów osobowych, czyli jakby nie było podwyżce o 27%. Według Dziennika Wschodniego ceny przeglądów wzrosną już od 30 października. Przeglądając strony sejmowe nie znalazłem projektu nowego rozporządzenia w sprawie planowanej podwyżki.

Podwójna opłata

Kontrowersje wzbudza zapis o podwójnej opłacie za przegląd dla właścicieli pojazdów, którzy spóźnią się z przeglądem powyżej 30 dni. Zaproponowane zmiany uderzą w właścicieli niejeżdżących i remontowanych samochodów, w wyjeżdżających na dłuższy czas zagranicę, czy np. w hospitalizowanych. Autorzy zmian okazali się łaskawi, bowiem pierwsze pomysły mówiły o badaniach technicznych samochodów spóźnialskich właścicieli w specjalistycznych państwowych stacjach diagnostycznych, które miały być ulokowane po jednej(!) w każdym województwie. Dodatkową karą dla spóźnialskiego właściciela auta miał być koszt doprowadzenia pojazdu na lawecie.

Kontrole policji

Wgląd do bazy CEPiK uzyska również policja. Pracę policji mają ułatwić naklejane na szybę po pozytywnym przejściu badań nalepki, których należy spodziewać się nawet w przyszłym roku. Jeśli policja trafi na kierowcę z niesprawnym autem a wbitą pieczątką przeglądu, funkcjonariusze będą mogli skontrolować diagnostę. W zamyśle ma być to bat na nierzetelnych diagnostów, tylko trudno mi sobie wyobrazić na jakiej podstawie policja stwierdzi, że usterka auta powstała przed badaniem technicznym.

Scentralizowany nadzór

Do tej pory organem nadzoru dla SKP był właściwy ze względu na położenie stacji starosta. W myśl nowych przepisów, organem nadzoru dla SKP zostanie Transportowy Dozór Techniczny (TDT). Raport NIK na temat kontroli SKP przez starostów był druzgocący, kontrolerzy znaleźli szereg nieprawidłowości. Według ministerstwa odpowiedzialnego za wdrożenie nowych przepisów, starostowie nie są przygotowani na kontrolowanie SKP spełniając zaostrzone unijne dyrektywy. Proces przejęcia kontroli nad SKP przez TDT ma zacząć się już na jesieni, a zakończy na wiosnę przyszłego roku. Merytorycznie trudno z tym dyskutować, tylko niestety wpisuje się to w antydemokratyczny trend zmniejszania roli samorządu w życiu publicznym.

Straż Graniczna też skontroluje

Obok policji, Żandarmerii Wojskowej i Inspekcji Transportu Drogowego, Straż graniczna została kolejną formacją, która uzyskała prawo kontrolowania pojazdów. Pogranicznicy mogą zatrzymać dowód rejestracyjny niesprawnego albo niezgodnego z opisem technicznym auta. Będę uszczypliwy. W zamyśle autorów ma to usprawnić pracę pograniczników, jednak trudno oprzeć się wrażeniu, że niedługo uprawnienia do kontroli aut i kierowców uzyskają leśnicy i kto wie może nawet córki leśników.

CEPiK 2.0

Z wielkim poślizgiem rusza długo wyczekiwana baza CEPiK. W bazie CEPiK potencjalny nabywca auta będzie mógł sprawdzić historię auta. W nowej bazie danych mają pojawić się nowe nowe kategorie “Mój Pojazd” i “Moje Uprawnienia”. Ilość danych gromadzonych przez CEPiK ma się znacząco poszerzyć. W bazie będą widoczne m.in.: uprawnienia kierowcy, informacje o przeglądach technicznych auta, ewentualne usterki z przeglądów, przebieg auta, zajęcia komornicze oraz istotne szkody zgłoszone do Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego (UFG). Ocena, czy szkoda była na tyle istotna aby przekazać dane do CEPiK, będzie należała do UFG. Przy zakupie używanych krajowych samochodów, rozszerzony CEPiK na pewno pomoże wyeliminować nieuczciwych sprzedawców.

Potencjalne skutki

Trudno ocenić zmiany jednoznacznie. Czy zmiany wpłynął na bezpieczeństwo? Wpis o negatywnym wyniku badań nie wpłynie korzystnie na sprzedaż auta w przyszłości, dlatego więcej kierowców zacznie szukać mniej dociekliwych diagnostów. Dociekliwi staną się mniej dociekliwi albo… stracą klienta. Wielu kierowców zacznie sprawdzać samochód w  SKP przed właściwym przeglądem, żeby upewnić się że nie dostaną negatywa. Od 20 maja przyszłego roku mają wejść w życie wszystkie planowane zmiany, w tym być może podwyżka cen przeglądów.

Rząd uległ lobby motoryzacyjnemu i konsekwentnie stara się odstraszać ludzi od używanych samochodów. W obiegowej opinii wiek auta stał się kryterium dyskwalifikującym. Starsze auto o prostej konstrukcji, przy regularnym serwisowaniu z upływem czasu ciągle jest autem bezpiecznym.

PODZIEL SIĘ:

Komentarze